Jah feelin’


lekcja polskiego

Opublikowany w techniczne - autor: dziabber na luty 20, 2007

“wybierz sentencję i napisz coś o niej”

“Być albo nie być, oto jest pytanie…”

Ludzie od wieków zadają sobie to pytanie, mając nadzieję na odpowiedź. Nadzieja rzeczą ułudną, toteż nie znajdują odpowiedzi. To przykre. Zaskakująca jest skala wieku, w którym zadajemy to arcyważne zapytanie. Każdemu, dziecku czy starcowi, zdarza się moment, gdy stoi przed lustrem i z desperacją pyta

“być albo nie być?”

Pytanie retoryczne, bo odpowiedzi nie udzieli ani szczotka do zębów, ani tubka pasty. Ale nie tylko współcześni mają taki problem.

Już Adolf Hitler wstając rano, wyglądając przez okno bunkra i widząc radzieckie czołgi, popadał w zadumę nad sensem życia. Już papież Marcin V, którego szlag trafiał na samą myśl, że jest 3cim papieżem, myślał że może śmierć to jest wyjście.

Już Juliusz Cezar wstając z rana i potykając się o walające się po komnacie ciała (ach ta impreza!), jęcząc po łacinie “kurvash!”, zastanawiał się co by było, gdyby go nie było. (potem szukał czegoś na kaca).

A właśnie “kurvash!”. Pamiętacie Vonnegutowskie “Gdze-my-kurva-jesteshmy?”. Toż odpowiedź na to słynne pytanie jest prostsza niż odpowiedź na pytanie o sens życia.

Lecz dziś właśnie oświeciła mnie moja polonistka (ukłony, ukłony) i na postawione przeze mnie pytanie “być czy nie być” ze stanowczością odrzekła

MIEĆ!

…czego i Wam życzę z całego serca.

Jedna odpowiedź do 'lekcja polskiego'

Subskrybuj komentarze za pomocą RSS lub TrackBack do 'lekcja polskiego'.

  1. meteooooooooo powiedział/a,

    Moim zdaniem to jednak lepiej być.
    Po co mieć? Jak się nie jest to się nie ma! o.


Dodaj komentarz